wtorek , 16 Lipiec 2019
Z ostatniej chwili

Grodków: Rewolucja w ratownictwie. Karetka państwowa i bez lekarza

Od 1 kwietnia tego roku w naszej gminie podczas zdarzeń ratowniczych lekarza najczęściej możemy spotkać jedynie w śmigłowcu LPR, który już lądował na grodkowskim Rynku, po wprowadzonych zmianach systemowych.

Rząd zrezygnował z prywatnego pogotowia. Od teraz obowiązują nowe zasady. Karetka w Grodkowie nadal stacjonuje przy ulicy Krakowskiej, ale już bez lekarza. Zdaniem niektórych ekspertów wprowadzone zmiany nie przynoszą wszystkim korzyści i też niewykluczone, że pogorszy się jakość świadczonych usług.

– W 2018 roku ZRM – S w Grodkowie zrealizował blisko 1 400 wyjazdów, co daje średnio ok. 115 wyjazdów na miesiąc, statystycznie 3,85/dobę. Przypadki, jak wiadomo, są bardzo różne, nie odbiegające od reszty kraju, czyli najbardziej błahe jak np. uraz stawu skokowego, poprzez rany ręki, wysoką temperaturę u dorosłego, wysokie ciśnienie krwi do oczywiście poważnych zdarzeń takich jak ciężki uraz, udar mózgu, zawał m. sercowego, ostre niewydolności układu krążenia lub układu oddechowego, urazy wielonarządowe, nagłe zatrzymania krążenia. Proporcje rozkładają się mniej więcej pół na pół, z czego w tych 50% zdarzeń poważnych można wyodrębnić ok. 1/4 stanów bezpośredniego zagrożenia życia, kiedy obecność lekarza w zespole wydaje się być nieodzowna i daje większe szanse na przeżycie pacjenta oraz zdecydowanie zmniejsza ryzyko wystąpienia groźnych dla życia późnych powikłań. A zatem jest to ok. 10% interwencji ZRM, kiedy obecność lekarza specjalisty pozwala już na miejscu zdarzenia wdrożyć specjalistyczne leczenie, a nie tylko uruchamiać procedury ratownicze, na których opierają się ratownicy medyczni. Jest to szczególnie istotne, kiedy działamy na terenie, w którym do najbliższego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego mamy kilkadziesiąt kilometrów, a tak jest w przypadku miasta Grodkowa, z którego do SOR w Brzegu lub w Nysie dzieli nas odległość blisko 30 km, a do szpitala klinicznego w Opolu z centrum urazowym odległość z Grodkowa to ponad 50 km. Pokonanie tych odległości, nawet pojazdem uprzywilejowanym, to jest czas ok. 25-40 minut. Przykładowo, pacjent z urazem wielonarządowym lub z ostrą niewydolnością oddechowo-krążeniową, wymagający np. intubacji dotchawiczej, w przypadku ZRM bez lekarza już tej fachowej pomocy w czasie transportu do szpitala grodkowianie nie otrzymają, gdyż procedury przewidują możliwość wykonania przez ratowników intubacji dotchawiczej tylko w przypadku zatrzymaniu krążenia, czego można z kolei uniknąć, wdrażając specjalistyczne leczenie (w tym wspomnianą intubację), już na miejscu wezwania – wyjaśnia Wojciech Jóźwiak, Rzecznik Prasowy Falck Medycyna. – Oczywiście nie da się tutaj przytoczyć wszystkich możliwych przypadków medycznych, w których wdrożenie wczesnego leczenia (na miejscu wezwania lub w czasie transportu do szpitala), pozwala na uniknięcie powikłań, a tym samym na pełny powrót pacjenta do zdrowia. Niestety, jak wcześniej wspomniałem, w przypadku ZRM – P, czyli bez lekarza w zespole, proces specjalistycznego leczenia rozpoczyna się dopiero w chwili przybycia do SOR, wcześniej są to tylko czynności ratownicze wykonywane zgodnie z procedurami przez ratowników medycznych. Można zatem powiedzieć, że ok. 10% wszystkich wyjazdów to są właśnie te przypadki, gdzie obecność lekarza w ZRM w sposób szczególny determinuje dalsze losy pacjenta, czy w ogóle przeżyje, a jeżeli tak, to jaka będzie dalsza jakość jego życia. 10%! Ktoś może powiedzieć: TYLKO! Ale to tylko, to aż ok. 140 pacjentów rocznie! To są czyiś ojcowie, matki, mężowie, żony, dzieci! To są osobiste tragedie tych ludzi i ich najbliższych! Rolą każdego państwa jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa obywatelom, a w tym przypadku to bezpieczeństwo zostaje mocno nadwyrężone!. Jest jeszcze jeden istotny aspekt przekształcenia ZRM – S w ZRM – P. Mianowicie brak lekarza w zespole wyjazdowym powoduje, że niemal każdy wyjazd ZRM – P będzie kończył się transportem pacjenta do SOR, gdyż taka jest rola ratowników – transport do szpitala. W tym momencie kończy się rola terapeutyczna zespołu, gdyż w tym zespole brak jest lekarza, a tylko lekarz upoważniony jest do leczenia i może zaordynować odpowiednie leczenie pacjenta w warunkach poza szpitalnych, zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem. Lekarz, w przeciwieństwie do ratowników, ma do tego uprawnienia! Co to oznacza w praktyce ZRM stacjonującego w Grodkowie? Mianowicie to, że dostępność karetki będzie zdecydowanie mniejsza, gdyż konieczny będzie transport pacjenta do szpitala, co skutkuje nieobecnością w miejscu stacjonowania od 1,5-2 godzin. Do tej pory gros pacjentów, do których wyjeżdżała karetka, pozostawało w domu, co pozwalało na szybkie wznowienie gotowości karetki w miejscu stacjonowania.

W wyniku przeprowadzonych konsultacji i analiz Wojewoda Opolski podjął decyzję o zmianie standardu części specjalistycznych ZRM na zespoły podstawowe kierując się zasadą, iż w każdym powiecie województwa opolskiego – celem zapewnienia dostępu do świadczeń zarówno w zakresie podstawowym jak i specjalistycznym – należy zachować co najmniej jeden ZRM o standardzie zespołu specjalistycznego.

– W przypadku powiatu brzeskiego uwzględniono także postulat potencjalnego przyszłego oferenta jakim jest Brzeskie Centrum Medyczne z siedzibą w Brzegu dot. zmiany specjalistycznego ZRM stacjonującego obecnie w Grodkowie na zespół podstawowy. Nadmienić należy, iż Starosta Powiatu Brzeskiego w trakcie spotkania zorganizowanego 7 grudnia 2018 r. w sprawie planowanych od 1 kwietnia 2019 r. zmian obejmujących  rodzaj, liczbę oraz rozlokowanie zespołów ratownictwa medycznego opowiedział się za zmianą standardu specjalistycznego ZRM w Grodkowie, co znalazło potwierdzenie także w jego opinii do w/w Planu, gdyż nie wniósł uwag w tym zakresie. Zmiana standardu specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego na zespoły podstawowe jest trendem ogólnopolskim, wynikającym także z niedoboru kadry lekarskiej uprawnionej do pełnienia dyżurów w zespołach ratownictwa medycznego – informuje Martyna Kolemba-Gaschka, Rzecznik Prasowy Wojewody Opolskiego. – Podkreślenia wymaga fakt, iż w przypadku tych lokalizacji w których do dyspozycji pozostaje jeden ZRM, jest on dysponowany do wszystkich zdarzeń bez względu od ich charakteru i pilności. Analogiczna sytuacja występuje zarówno w przypadku ZRM typu S w Dobrzeniu Wielkim jak również ZRM typu P w Niemodlinie czy Ozimku.

W ubiegłym roku Lotnicze Pogotowie Ratunkowe interweniowało w gminie Grodków 29 razy. Zdarzenia dotyczyły w większości wypadków drogowych i zatrzymania krążenia, a także udarów, potrąceń oraz oparzenia termicznego.

– Dysponowanie lotniczego zespołu ratownictwa medycznego następuję w określonych przypadkach, w tym także w sytuacjach, gdy transport drogą lotniczą z miejsca zdarzenia/wezwania pacjenta w stanie nagłym, do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego lub innego stosownego, jest krótszy od czasu transportu innymi środkami lokomocji i może przynieść korzyść w dalszym procesie leczenia lub gdy występują okoliczności, które mogą uniemożliwić lub istotnie opóźnić dotarcie przez inne podmioty ratownictwa do poszkodowanego znajdującego się w stanie nagłym. Jest to zatem standardowa procedura – dodaje Martyna Kolemba.

Niewykluczone, że po wprowadzonych zmianach ustawowych częściej w Grodkowie będziemy widzieć helikopter niż karetkę pogotowia.

Check Also

Grodkowskie Lato Organowe 2019 [Film]

Zobacz skrót koncertu organowego, który miał miejsce w niedzielę 14 lipca w kościele św. Michała …