środa , 22 Maj 2019
Z ostatniej chwili

Muzyczna Jesień w ocenie jury

nd14

Rozmowa z Wojciechem Orszewskim, członkiem jury, wybierającym muzyczne talenty.

Wojciech Orszewski – absolwent Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Przez osiem lat współtworzył zespół Miloopa, z którym z powodzeniem wystąpił na wielu scenach Polski i Europy. Jest cenionym w Polsce gitarzystą, kompozytorem i producentem muzycznym. Jako producent sprawował opiekę artystyczną wielu płyt, w tym: Bartosz Porczyk – Sprawca (2010), Joao – Rocks (2011), Natalia Lubrano – Respect (2012).

– To Pana debiut, jako członka jury Muzycznej Jesieni?

– Rzeczywiście po raz pierwszy miałem okazję, jako członek zasiadać w tym znakomitym gronie jury reprezentowanym przez doświadczonym muzyków uczestniczących, na co dzień w różnych projektach. Z Grodkowem wiąże mnie trochę ciekawych historii, ponieważ też grałem w zespole Mixtura, który zawiązał się właśnie w tym mieście. Lubię tutaj przyjeżdżać, bo tutaj panuje klimat rodzinny oraz spokój, który jest najważniejszy w graniu i tworzeniu muzyki. W przyrodniczym klimacie, gdzie widać góry podczas spaceru można znaleźć coś inspirującego. Uczestniczyłem w świetnym święcie muzycznym, które odwiedziło sporo osób chcących z ciekawości posłuchać, co nowego się dzieje na polskiej scenie muzycznej.

– Jakimi kryteriami kierował się Pan oceniając młode zespoły, które przyjechały do Grodkowa?

– 18 kapel przyjechało do Grodkowa, które reprezentowały zróżnicowany poziom umiejętności. Ważna stała się tutaj idea grania. Fascynuje mnie to, że wciąż znajdujemy młode osoby, które uważają, że podjęcie instrumentów i granie na nich jest sposobem na to, aby się realizować. Widzisz osobę o 15 lat młodszą od Ciebie a często nawet może Cię zaskoczyć jakimś niesamowitym talentem. Kończy się występ zespołu, a za chwilę chcesz powrócić do tej samej sytuacji, która była przed chwilą. Zwracałem przede wszystkim uwagę na to, czy artyści byli przebojowi i potrafili opowiedzieć swoim wokalem daną historię. W finale Muzycznej Jesieni znalazłem przynajmniej 3 zespoły, które miały wspaniały głos na froncie. Możemy wyłowić osoby o ogromnej wrażliwości muzycznej, które zasługują na to, żeby byli prawdziwymi muzykami. Po to właśnie przychodzimy, aby naładować baterię i z tą energią powrócić do domu. Wyłonienie tych talentów jest od razu niesamowitym odkryciem dla nas.

– Obrady jury chyba naprawdę były burzliwe?

– Zespołów było dużo, więc obrady musiały trochę potrwać, ale były one naprawdę demokratyczne. Każdy z jurorów dostał kartkę, na której wypisywał swoich faworytów. W różnych kolejnościach zespoły się powtarzały, ale nie było potrzeby przekonywać innych członków jury do zmiany zdania. Wybrani przez nas laureaci mieli swój charakter i świetną myśl artystyczną, za co zostali docenieni.

– Jak bardzo nagrody pomogą młodym artystom?

– Nagrody są symboliczne, które nie zapewnią budżetu na nagranie i wydanie płyty, bo to są koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Natomiast obliczyliśmy, że za wartość pierwszej nagrody można spędzić już dwa dni w wybitnym studiu nagraniowym, w którym można zarejestrować swój materiał na światowej klasy sprzęcie. Już można zrobić kolejny krok, który pomoże w dalszym rozwoju danej formacji muzycznej. Nie można stać w miejscu, trzeba cały czas pracować, aby osiągnąć sukces. Właśnie nagrody uzyskane podczas legendarnej Muzycznej Jesieni w Grodkowie do tego zachęcają i dają jasny przekaz, że to, co robią młodzi artyści ma sens. Warto także uzyskać na piśmie opinie od jury festiwalu, które może wskazać, co jeszcze można poprawić, a zawsze coś się znajdzie.

Rozmawiał

Damian Kapinos

Check Also

Wspieramy strażaków. Przyjdź na piknik

W najbliższą niedzielę 26 maja odbędzie się piknik kulinarny, podczas którego będą zbierane środki na …