sobota , 21 Lipiec 2018
Z ostatniej chwili

Połączył ich motocross

motocross_111

W grodkowskiej Izbie Pamięci spotkali się zarówno miłośnicy jak i byli członkowie grodkowskiego klubu motocrossowego.

Okazją do powrotu wspomnień było oficjalne otwarcie wystawy, którą w ratuszu można oglądać już od ponad miesiąca. Przedstawia ona dzieje grodkowskiego motocrossu, który przez dziesięciolecia – od roku 1956 – dostarczał emocji nie tylko za sprawą wydarzeń odbywających się na miejscu, lecz także gościnnych występów naszej drużyny.

– Bezsprzecznie największe sukcesy to jest rok 1995. Podwójne Mistrzostwo Polski Andrzeja Tomiczka zarówno w dyscyplinie Motocross jak i Enduro, czyli taka podwójna korona motocyklowa. No i powtórzona w roku 1996 co jest ewenementem na skalę krajową; nikomu się dwa razy i w dwóch konkurencjach nie udało tytułów zdobyć no a my żeśmy zdobyli – wspomina Janusz Kwarta, były wiceprezes ds. sportowych.

Jednak tradycje przetrwały i grodkowski klub nadal żyje, a jego zawodnicy odnoszą sukcesy:

– Klub bierze udział w Pucharze Polski południowej w motocrossie. Na dzień dzisiejszy zespołowo mamy trzecie miejsce […] Oprócz tego chłopaki startują jeszcze w pucharze Cross Country Śląska i Opolszczyzny; też tam mamy sukcesy […] Najważniejsza sprawa, Andrzej Seremet – prezes – jedzie w Pucharze Polski w klasie masters, gdzie ostatnio na zawodach w Człuchowie zajął trzecie miejsce […] W chwili obecnej jest na czwartym miejscu […] Myślimy, że uda się wskoczyć na „pudło” na koniec sezonu – wyjaśnia Radosław Chowaniec, wiceprezes klubu AMK Grodków.

Niestety, póki co sukcesów naszych motocyklistów nie można oglądać na miejscu. Pojawia się jednak nadzieja na to, że motocross wróci na tor przy Traugutta:

– Wszystko robimy ku temu by [zawody – przyp. red. ] wróciły. Na tor mamy już umowę podpisaną z władzami gminy. Teraz potrzebujemy sponsorów żeby pomogli nam przebudować, bo musimy go przebudować ze względu na mieszkańców, którzy się tam wybudowali fakt jest taki, że trochę ten tor przeszkadza im – dodaje Radosław Chowaniec.

Czy w Grodkowie zatem będzie nam dane znów przezywać motocrossowe emocje? Czas pokaże. Póki co klubowi potrzeba co najmniej 20 tysięcy PLN na przebudowę toru – głównie odsunięcie go by był jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców. Trzymamy kciuki, by marzenia działaczy i zawodników wkrótce się spełniły.

Check Also

Otwórz głowę, młody obywatelu! Podsumowanie projektu

Obecnie narzeka się często na młodzież. Że jest zła, zapatrzona w siebie i wirtualny świat …